napisz recenzję filmu kamienie na szaniec
Przydatność 80% W dowolnej formie literackiej napisz, czy warto być takimi, jak bohaterowie "Kamieni na szaniec". Utwór pt. "Kamienie na szaniec" to opowieść o harcerzach, którzy swą młodość poświęcili dla ojczyzny. Okres ich młodości przypadł na okupację hitlerowską. Był to okres trudny i ciężki do przetrwania
Tadeusz Zawadzki "Zośka" ( Marcel Sabat ), Maciej Bytnar "Rudy" ( Tomasz Ziętek) oraz Maciej Dawidowski "Alek" ( Kamil Szeptycki) są przyjaciółmi, którzy planują wejść w dorosłe życie. Niestety, ich plan zostaje zburzony przez wybuch II wojny światowej. Od tej pory koledzy zostają wystawieni na próbę miłości, odwagi i przyjaźni.
Komentarze. "Kamienie na szaniec" to książka o losach ludzi ? harcerzy w czasie II wojny światowej. Byli bardzo młodzi, mieli swoje domy, rodziny, przyjaciół, kochali, a mimo to poświęcili wszystko dla Polski. Mieli piękne plany na przyszłość, jednak okrutna wojenna rzeczywistość nie pozwoliła im ich zrealizować.
W ostatnim czasie(daj sobie datę) obejrzałem film w reżyserii Roberta Glińskiego "Kamienie na szaniec". Film opowiadał historie Alka(Macieja Aleksandra Dawido… kondziomail1 kondziomail1
Film "Kamienie na szaniec" ma swoją premierę 7 marca. Adaptacja znanej (to lektura szkolna) powieści Aleksandra Kamińskiego w reżyserii Roberta Glińskiego pewnie wzbudzi wiele emocji, bo
Der Mann Meiner Freundin Flirtet Mit Mir. Filmowanie lektury szkolnej nie jest łatwe. Zwłaszcza, kiedy ma się pewność, że szkolne seanse zapewnią jako taki zwrot poniesionych nakładów. Ale "Kamienie na szaniec" nigdy nie były zwykłą książka formacyjna dla całych pokoleń Polaków, którzy choć formalnie wolni, w czasach komunizmu czuli na sobie obce jarzmo. I też chcieli coś zrobić, coś zmienić. Może dlatego wraz ze stanem wojennym tak chętnie powrócili do malowania sławnej kotwicy, symbolu Polski Walczącej. Takie kotwice malowali też bohaterowie małego sabotażu i członkowie tajnego harcerstwa - Szarych Szeregów. W role Rudego, Alka i Zośki wcielają się młodzi aktorzy, którzy sami przyznali, że chcieli swoich bohaterów uwspółcześnić. I udało im się to znakomicie. Są szczerzy, łobuzerscy, dopiero w przygnębiającej końcówce filmu zmuszeni są do wygłaszania patetycznych słabiej wypadły postaci rodziców i ich dziewczyn. Globisz, Stenka, Żmijewski plotą na ekranie niemożliwe banały, a dziewczyny wzdychają. Ducha prawdziwego wojska udało się oddać za to Wojciechowi Zielińskiemu. Paweł Edelman świetnie oddaje klimat wojennej Warszawy, a kiedy kręci sceny tortur Rudego, serce staje w gardle. Można się jedynie zastanawiać, czy gimnazjalistki wpatrując się w chmurną twarz przystojnego Marcela Sabata, filmowego Zośki, który dążył do odbicia swojego przyjaciela za cenę życia kolegów, zastanowią się nad kosztami akcji pod Arsenałem.
Film 2014 1g. 47m. od 13 lat Wojenny, Dramat Byli młodzi, spragnieni życia. Nie było dla nich rzeczy niemożliwych. Pewnego dnia obudzili się w świecie, w którym nie było już miejsca na marzenia. Stanęli przed wyborem: pochylić pokornie głowy albo zaryzykować własne życie. Nie mieli doświadczenia ani broni, ale znaleźli w sobie odwagę i siłę, by sprzeciwić się hitlerowskiej machinie. Wierzyli w przyjaźń, wolność, w Polskę. Mieli ideały. Weszli na drogę, z której nie było odwrotu. Byli jak kamienie rzucane na szaniec…
Największą wadą „Kamieni na szaniec” wydaje się ich… poprawność. Robert Gliński nakręcił zaskakująco solidne kino gatunkowe, czego nie wybaczą mu oburzają się, że „Kamienie” nie podważają i nie dyskutują z mitami, inni że film uwspółcześnia postawy bohaterów, którzy nie są tak nieskazitelnie pomnikowi, jak na to zasługują. Każdy ma swoje racje i lepsze lub słabsze argumenty, przed którymi Gliński sprawnie się uchyla, bo jego kino nie jest dla ideologów. Jest dla nastolatków. Jego „Kamienie na szaniec” to porządnie zrobiony film dla młodych ludzi, w którym są akcja, emocje, rozterki, bohaterstwo, miłość, ból, śmierć, łzy. To typowe kino rozrywkowe, ale mimo wszystko niegłupie, mające walor edukacyjny i przede wszystkim zachęcające do przeczytania że Glińskiemu udała się sztuka w polskim kinie w ostatnich latach niespotykana. W „Kamieniach na szaniec” postacie nie osiągają szczytów skomplikowania psychologicznego, ale są wiarygodne. Nie tylko z powodu osławionych scen łóżkowych - mimo że subtelnych, to balansujących na granicy dobrego smaku nie przez to, co pokazują, ale ze względu na to, kiedy pojawiają się w filmie. Przede wszystkim bohaterowie mają poczucie humoru, przeżywają rozterki i z biegiem akcji się zmieniają. To już wystarczająco dużo, by oglądać film bez poczucia zażenowania, tym bardziej że młodzi aktorzy grają dosyć naturalnie, mimo że dialogi wydają się czasem zbudowane z cytatów i że reżyser trochę uwspółcześnia, upraszcza i przerysowuje, a w scenie szturmu Zośki pod siedzibę gestapo ociera się o śmieszność. Fanom książki nie zabraknie okazji, by się przyczepić. Jeśli przenoszenie na ekran „Harry’ego Pottera” (z którym ten film ma wiele wspólnego) budziło emocje i zarzuty o spłaszczenie przekazu, to co dopiero zekranizowanie losów osób, które żyły i zginęły naprawdę. W Polsce o historii raczej nie opowiada się tak, jak robi to ten film. W Stanach robi się to od lat. I oczywiście, Polska to nie USA, różna jest nasza historia, różna tradycja kinematografii. Tylko że uczniowie, których szkoły przyprowadzą do kina, nie na polskiej kinematografii się wychowali. Jeśli mają sięgnąć po książkę, to właśnie dzięki filmowi, który opowie im o czymś ważnym prostymi środkami emocjonującego kina na szaniecdramat, Polska, 2014reż. Robert Glińskiwyst. Tomasz Ziętek, Marcel Sabat
Zadanie domiśśśSprawozdanie z FILMU "Kamienie na szaniec" trzeba uważać, aby nie pomylić z recenzją. bardzo potrzebne zadanie. pisząc należy trzymać się podanej budowy sprawozdania :/ Odpowiedz 1 ocena | na tak 0% 0 1 o 20:10 rozwiązań: 1 szkolnaZadaniaJęzyk Polski Odpowiedzi (1) blocked zrobiłam, sprawdziłam 2 razy, wszystko jest dobrze! :) zadanie zapisałam w notatniku[LINK] 0 0 o 20:43 domiśśś odpowiedział(a) o 20:46: hmm, szkoda, że płatny link :) mogłabyś to skopiować jakoś tutaj? prosze..
Od „Pokłosia” minęło już trochę czasu. Kurz wojny opadł. Nadszedł więc czas na kolejną, dzieląca opinię publiczną produkcję. O „Kamieniach na szaniec”, w reżyserii Roberta Glińskiego, mówiono już wiele przed premierą, jednak teraz szum medialny osiągnął apogeum. Podczas gdy prawicowi dziennikarze i historycy mówią o niszczeniu polskich bohaterów, ja uważam, że to jeden z najlepszych filmów ostatnich czasów.„Kamienie na szaniec” to nie opowieść o bohaterach, to opowieść o przyjaźni, miłości i poświęceniu, wszystko w scenerii okupowanej Warszawy. Nie widzimy tu gotowych na wszystko nieustraszonych superbohaterów, którzy nic sobie nie robią z niebezpieczeństwa, niczym bohaterowie Marvela. Widzimy tu zwyczajnych chłopaków, którzy czują, cierpią i kochają jak my, a przy tym potrafią poświęcić życie dla kraju, w który wierzą. Alek, Rudy i Zośka w 1939 r. mieli zaledwie 19 lat. Kiedy brali udział w małym sabotażu byli zwykłymi chłopcami. W filmie zostało to świetnie wyeksponowane, jak prowadzą małe akcje z łobuzerskim uśmiechem na ustach, wydaje się, że dla nich jest to zabawa. Reżyser pokazuje nam jak zrywają hitlerowskie flagi, a zaraz później tańczą z dziewczynami w domach kolegów, jakby nigdy nic. Dopiero kiedy Rudego (Tomasz Ziętek) budzi jeden z hitlerowców zaczyna robić się poważnie. Bycie członkiem Szarych Szeregów przestaje być zabawą, a staje walką o życie. Aleksander Kamiński napisał swoją powieść o trzech chłopakach, jednak filmem w całości zawładnął Tadeusz Zawadzki „Zośka” (Marcel Sabat), przy czym postać Alka (Kamil Szeptycki) została zupełnie zepchnięta na margines. To jednak niczego produkcji nie odbiera, a wręcz przeciwnie, dodaje historii znanej z powieści dodatkowy wymiar. Nie uważam, że ekranizacje książek powinny być dokładnym ich odwzorowaniem. Kino rządzi się swoimi prawami i niektóre zmiany w fabule są konieczne. Dlatego uważam większość zarzutów pod adresem tego filmu za nieuzasadnione. Po co oglądać film, który jest identyczny jak książka, skoro można ją przeczytać? W „Kamieniach na szaniec” urzeka autentyczność. Aktorzy są na tyle dobrzy, że bez trudu wczuwamy się w ich sytuacje: cierpimy podczas przesłuchania Rudego, płaczemy z Zośką, przeżywamy z matką Rudego (Danuta Stenka). Młodzi aktorzy są raczej nieznani szerszej publiczności, jednak jeśli tak wygląda nasza początkująca elita aktorska, to o przyszłość polskiego kina jestem spokojna. Na szczególną uwagę zasługuje oczywiście Tomasz Ziętek, bez którego postać Rudego mogłaby być strasznie patetyczna. Ziętek jest przekonujący jako lowelas, partyzant, ale też torturowany bohater. Nie mogę też zapomnieć o Marcelu Sabacie, którego charyzma biła z ekranu. Tym bardziej mi przykro, że w „Kamieniach na szaniec” kobiety nie są równie ciekawe. Ich role są schematyczne: zanoszą się płaczem, kiedy chłopcy idą na wojnę, i cierpią kiedy wracają poobijani. A szkoda, bo można było dać im jakieś ciekawsze zadania. Mówiąc o tym filmie, nie można nie wspomnieć o muzyce, która sama w sobie, jak i jej montaż, zasłużyły na wyróżnienie. Nie dekoncentruje, a wręcz pomaga się skupić. Ułatwia nam wczuć się w sytuacje prezentowaną na ekranie, a ona jest niełatwa. Zakończenie obrazu jest zupełnie odmienne od wersji książkowej, jednak rozumiem tę zmianę. Zostawia nas z refleksją i wieloma pytaniami, na które nie ma odpowiedzi. Nad którymi jednak warto myśleć. Glińskiemu przy tak podniosłej tematyce udało się uniknąć patosu. Spogląda na swoich bohaterów z podziwem, ale nie wynosi ich pod niebiosa. Pokazuje bohaterów z krwi i kości zmagających się z trudnymi wyborami, w których nie ma dobrych rozwiązań. „Kamienie na szaniec” jako lektura szkolna przez wielu z góry jest spisana na straty. Odświeżenie tej historii może to zmienić, a warto bo książka, tak jak film, jest "Kamienie na szaniec"Reżyseria: Robert Gliński Scenariusz: Dominik W. Rettinger, Wojciech PałysObsada: Tomasz Ziętek Marcel Sabat Kamil Szeptycki Magdalena Koleśnik Sandra Staniszewska Wojciech Zieliński Andrzej Chyra Zdjęcia: Paweł Edelman Montaż: Krzysztof Szpetmański Muzyka: Łukasz TargoszScenografia: Ewa Skoczkowska Kostiumy: Elżbieta Radke Czas trwania: 115 minut
napisz recenzję filmu kamienie na szaniec