religijnie pl znani o bogu

Edmund Bojanowski. Edmund Bojanowski przyszedł na świat w Grabonogu 14 listopada 1814 roku. Zmarł w Górce Duchownej 7 sierpnia 1871 roku. Był polskim działaczem społecznym, błogosławionym Kościoła katolickiego, twórcą ochronek wiejskich, tłumaczem, założycielem Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Marii Panny. Sep 27, 2017 - This Pin was discovered by Religijnie.pl. Discover (and save!) your own Pins on Pinterest Wszystko co wcześniej wspomniałyśmy jest bardzo ważne, jednak myślimy że najważniejszym jest trwać przy Panu Bogu poprzez uczestnictwo w sakramentach. DARIUSZ KOWALSKI – aktor „Święty Maksymilian kiedy brał różaniec, mówił, że idzie strzelać do szatana, więc to jest broń w tej walce. Przekonał się o tym Robert Layton /Rob Lowe/, który dla sukcesów finansowych zaniedbał swoją rodzinę – żonę Kate i ich dwunastoletnią córeczkę Lily. Pochłonięty pracą w ostatniej chwili przypomina sobie o świątecznych prezentach. W poszukiwaniu niespodzianek dla żony i córki, Rob spotyka ośmioletniego Nathana. Możemy już mó­wić o prawdziwej przemianie społecznej i kulturowej, która wpływa również na życie religijne". Oczywiście „rodzaj ludzki prze­chodzi od statycznego poznania porządku rzeczywistości do poznania bardziej dyna­micznego i ewolucyjnego, skąd wywodzi się nowy, ogromny kompleks problemów, który wymaga nowych analiz Der Mann Meiner Freundin Flirtet Mit Mir. 1. Kto może nam powiedzieć, która religia podoba się Bogu? WIĘKSZOŚĆ religii twierdzi, że uczy prawdy o Bogu — o tym, kim On jest i jak oddawać Mu cześć. Ale to niemożliwe, bo każda z nich uczy czegoś innego. Skąd można wiedzieć, która religia podoba się Bogu? Może nam o tym powiedzieć tylko sam Bóg, Jehowa. 2. Skąd możesz się dowiedzieć, jak wielbić Boga? 2 Jehowa dał nam Biblię i to z niej możemy się dowiedzieć, jak Go wielbić. Dlatego dalej ją poznawaj. Jehowa pomoże ci stosować się do jej nauk, bo bardzo Mu na tobie zależy (Izajasza 48:17). 3. Czego Bóg od nas oczekuje? 3 Niektórzy uważają, że Bogu podobają się wszystkie religie. Ale Jezus tego nie uczył. Powiedział: „Nie każdy, kto do mnie mówi: ‚Panie, Panie’, wejdzie do Królestwa Niebios, lecz tylko ten, kto spełnia wolę mojego Ojca”. Dlatego musimy się dowiedzieć, jaka jest wola Boga, a potem ją spełniać. To poważna sprawa, bo tych, którzy nie słuchają Boga, Jezus porównał do przestępców — ludzi, którzy ‛dopuszczają się bezprawia’ (Mateusza 7:21-23 i przypis). 4. Co Jezus powiedział o spełnianiu woli Boga? 4 Jezus ostrzegł, że spełnianie woli Boga nie zawsze będzie łatwe. Powiedział: „Wchodźcie przez ciasną bramę, bo szeroka jest brama i przestronna droga prowadząca do zagłady i wielu wchodzi właśnie tą bramą. Natomiast ciasna jest brama i wąska droga prowadząca do życia i niewielu ją znajduje” (Mateusza 7:13, 14). Wąska droga, czyli właściwy sposób wielbienia Boga, prowadzi do życia wiecznego. Natomiast przestronna droga, czyli niewłaściwy sposób wielbienia Boga, prowadzi do śmierci. Ale Jehowa nie chce, żeby ktokolwiek zginął. Dlatego daje każdemu możliwość, żeby Go poznał (2 Piotra 3:9). RELIGIA, KTÓRA PODOBA SIĘ BOGU 5. Po czym rozpoznać ludzi, którzy wielbią Boga we właściwy sposób? 5 Czy można rozpoznać ludzi, którzy wielbią Boga we właściwy sposób? Tak. Jezus powiedział: „Rozpoznacie ich po owocach”. Potem dodał: „Każde dobre drzewo wydaje dobre owoce” (Mateusza 7:16, 17). Tak więc prawdziwych sług Boga można rozpoznać po tym, czego uczą i jak postępują. Nie oznacza to, że są oni doskonali. Ale zawsze starają się robić to, co właściwe. Zobaczmy teraz, po czym rozpoznać wyznawców religii, która podoba się Bogu. 6, 7. Dlaczego nauki religii prawdziwej muszą być oparte na Biblii? Czego się uczymy od Jezusa? 6 Opierają swoje wierzenia na Biblii. Czytamy w niej: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i pożyteczne do nauczania, do upominania, do prostowania, do karcenia zgodnie z prawymi normami, żeby sługa Boży był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego czynu” (2 Tymoteusza 3:16, 17). Apostoł Paweł napisał do chrześcijan: „Gdy usłyszeliście od nas słowo Boże, przyjęliście je właśnie takim, jakie jest naprawdę — nie jako słowo ludzkie, ale jako słowo Boże” (1 Tesaloniczan 2:13). Nauki religii, która podoba się Bogu, są oparte wyłącznie na Jego Słowie, Biblii, a nie na ludzkich poglądach czy tradycjach. 7 Wszystko, czego nauczał Jezus, pochodziło ze Słowa Bożego (odczytaj Jana 17:17). On często je cytował (Mateusza 4:4, 7, 10). Prawdziwi słudzy Boga naśladują Jezusa i wszystkie swoje wierzenia opierają na Biblii. 8. Czego Jezus uczył o wielbieniu Jehowy? 8 Wielbią tylko Jehowę. W Psalmie 83:18 czytamy: „Ty, który masz na imię Jehowa, sam jesteś Najwyższy nad całą ziemią”. Jezus chciał, żeby ludzie dokładnie wiedzieli, kim jest prawdziwy Bóg. Dlatego uczył ich o Jego imieniu (odczytaj Jana 17:6). Powiedział: „To Jehowę, swojego Boga, masz czcić i tylko dla Niego masz pełnić świętą służbę” (Mateusza 4:10). Słudzy Boga naśladują Jezusa. Wielbią tylko Jehowę i używają Jego imienia. Uczą też innych, jak Bóg ma na imię i co zrobi dla ludzi. 9, 10. Jak słudzy Boga pokazują, że kochają się nawzajem? 9 Kochają się nawzajem. Jezus uczył swoich naśladowców, żeby się nawzajem kochali (odczytaj Jana 13:35). Nie ma znaczenia, skąd ktoś pochodzi albo czy jest bogaty, czy biedny. Dzięki miłości prawdziwi słudzy Boga są zjednoczeni i traktują się jak bracia i siostry (Kolosan 3:14). Dlatego nie idą na wojnę i nie zabijają innych. Biblia mówi: „Dzieci Boga i dzieci Diabła można rozpoznać w ten sposób: Jeśli ktoś nie czyni tego, co prawe, to nie pochodzi od Boga. Tak samo jest z tym, kto nie kocha swojego brata”. Dalej czytamy: „Powinniśmy kochać jedni drugich. Nie mamy być jak Kain, który pochodził od Niegodziwca i zabił swojego brata” (1 Jana 3:10-12; 4:20, 21). 10 Słudzy Boga poświęcają swój czas, siły i środki materialne, żeby pomagać innym i ich zachęcać (Hebrajczyków 10:24, 25). ‛Wyświadczają dobro wszystkim’ (Galatów 6:10). 11. Dlaczego słudzy Boga muszą być posłuszni Jezusowi? 11 Są posłuszni Jezusowi, bo tylko dzięki niemu mogą zostać wybawieni. W Biblii czytamy: „Nie ma nikogo innego, kto mógłby nas wybawić. Bo nikt inny na ziemi nie otrzymał takiego imienia, dzięki któremu moglibyśmy zostać wybawieni” (Dzieje 4:12). Jak dowiedzieliśmy się z rozdziału 5, Jehowa posłał Jezusa, żeby oddał swoje życie na okup za posłusznych ludzi (Mateusza 20:28). Wybrał go też, żeby był Królem nad ziemią. Dlatego Biblia mówi, że jeśli chcemy żyć wiecznie, musimy być posłuszni Jezusowi (odczytaj Jana 3:36). 12. Dlaczego słudzy Boga nie mają nic wspólnego z polityką? 12 Nie mają nic wspólnego z polityką. Jezus nie wtrącał się do polityki. Kiedy stanął przed rzymskim władcą Piłatem, powiedział: „Moje Królestwo nie jest częścią tego świata” (odczytaj Jana 18:36). Tak jak Jezus, słudzy Boga są lojalni wobec niebiańskiego Królestwa i bez względu na to, gdzie mieszkają, nie wtrącają się do polityki. Pamiętają jednak, że Biblia nakazuje być posłusznym „władzom zwierzchnim”, czyli rządom (Rzymian 13:1). Dlatego słudzy Boga przestrzegają praw kraju, w którym mieszkają. A co, jeśli jakieś prawo jest sprzeczne z prawem Bożym? Wtedy naśladują apostołów, którzy powiedzieli: „Przede wszystkim musimy być posłuszni Bogu, a nie ludziom” (Dzieje 5:29; Marka 12:17). 13. O czym głoszą słudzy Boga? 13 Wierzą, że tylko Królestwo Boże rozwiąże wszystkie problemy. Jezus powiedział, że „dobra nowina o Królestwie” będzie głoszona na całym świecie (odczytaj Mateusza 24:14). Żaden ludzki rząd nie jest w stanie zrobić dla nas tego, co Królestwo Boże (Psalm 146:3). Jezus uczył nas modlić się: „Niech przyjdzie Twoje Królestwo. Niech się dzieje Twoja wola, jak w niebie, tak i na ziemi” (Mateusza 6:10). Biblia mówi, że Królestwo Boże zniszczy wszystkie ludzkie rządy i że „samo będzie trwać wiecznie” (Daniela 2:44). 14. Która religia według ciebie wielbi Boga we właściwy sposób? 14 Zastanów się: Która religia opiera swoje nauki na Biblii? Która mówi innym o imieniu Bożym? W której widać prawdziwą miłość? Która uczy, że Bóg posłał Jezusa, żeby nas wybawić? Która nie ma nic wspólnego z polityką? Która głosi, że jedynie Królestwo Boże rozwiąże wszystkie problemy? Tylko Świadkowie Jehowy (Izajasza 43:10-12). CO ZROBISZ? 15. Co musimy robić, żeby Bóg akceptował nasz sposób wielbienia? 15 Nie wystarczy po prostu wierzyć, że Bóg istnieje. Wierzą w to nawet demony, ale nie są Mu posłuszne (Jakuba 2:19). Jeśli chcemy, żeby Bóg akceptował nasz sposób wielbienia, musimy nie tylko wierzyć, że On istnieje, ale też robić to, czego od nas oczekuje. 16. Dlaczego nie możemy mieć nic wspólnego z żadną religią fałszywą? 16 Poza tym nie możemy mieć nic wspólnego z żadną religią fałszywą. Prorok Izajasz napisał: „Wyjdźcie stamtąd, nie dotykajcie niczego nieczystego! (...) Bądźcie czyści” (Izajasza 52:11; 2 Koryntian 6:17). Dla Jehowy religie fałszywe są nieczyste. Dlatego trzeba uwolnić się od wszystkiego, co jest z nimi związane. 17, 18. Czym jest „Babilon Wielki”? Dlaczego to takie ważne, żeby jak najszybciej go opuścić? 17 Czym jest religia fałszywa? To każda religia, która nie oddaje czci Bogu zgodnie z Jego Słowem. Biblia nazywa wszystkie religie fałszywe „Babilonem Wielkim” (Objawienie 17:5). Dlaczego? Po potopie w mieście Babilon pojawiło się wiele fałszywych nauk religijnych. Te nauki rozpowszechniły się po całej ziemi. Na przykład mieszkańcy Babilonu oddawali cześć trójcom bóstw. W naszych czasach wiele religii uczy, że Bóg jest Trójcą. Ale Biblia wyraźnie mówi, że istnieje tylko jeden prawdziwy Bóg, Jehowa, i że Jezus jest Jego Synem (Jana 17:3). Poza tym Babilończycy wierzyli, że ludzie mają nieśmiertelną duszę, która żyje po śmierci ciała i może trafić do piekła. Ale to też nieprawda. (Zobacz dodatki 14, 17 i 18). 18 Bóg zapowiedział, że już niedługo religie fałszywe zostaną zniszczone (Objawienie 18:8). Czy rozumiesz, dlaczego to takie ważne, żeby jak najszybciej je opuścić? Bóg Jehowa chce, żebyś ty też to zrobił, zanim będzie za późno (Objawienie 18:4). Jeśli będziesz służył Jehowie, staniesz się częścią międzynarodowej rodziny 19. Jak Jehowa o ciebie zadba, jeśli zdecydujesz się Mu służyć? 19 Kiedy zdecydujesz się opuścić religię fałszywą i służyć Jehowie, niektórzy przyjaciele i członkowie rodziny mogą tego nie zrozumieć, a nawet robić ci problemy. Ale Jehowa cię nie zostawi. Staniesz się częścią międzynarodowej rodziny złożonej z milionów ludzi, którzy naprawdę się kochają. Będziesz też miał nadzieję na życie wieczne w nowym świecie (Marka 10:28-30). Być może osoby, które dzisiaj nie chcą, żebyś służył Jehowie, z czasem zaczną studiować Biblię. 20. Dlaczego to bardzo ważne, żeby wielbić Boga we właściwy sposób? 20 Już niedługo Bóg usunie zło i Jego Królestwo zapanuje nad całą ziemią (2 Piotra 3:9, 13). Będzie to wspaniały czas! Wszyscy będą oddawać cześć Jehowie tak, jak On tego chce. Dlatego to bardzo ważne, żebyś zaczął działać i już teraz wielbił Boga we właściwy sposób. Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 11:14: 1 przykazanie: Nie będziesz miał bogów cudzych przede że to wyczerpująca i w większości religii jest coś dobrego, ale ateiści też potrafią być dobrzy, nie kraść, nie zabijać, nie kłamać itp. Odpowiedzi kess18 odpowiedział(a) o 11:16 Jeżeli wszystkie religie byłyby dobre to dlaczego tak jak powiedziałaś ludzie się zabijają, kradną, itp. Warto poznać punkt widzenia Boga w tej sprawie - bo skoro jest On "miłością" to nie uznawałby wszystkich podać email?:)pozdrawiam Bóg kocha i szanuje każdego człowieka, i obojętnie jakiej byłby wiary, ale z pewnością nie lubi rozdrobnienia. Bóg chciałby, by na Świecie była jedna wielka wiara ( mam tutaj na myśli chrześcijan), by nie było żadnych tak jest?To szatan sprawił, że doszło do rozłamów, a Kościołem rządzili nieodpowiedni ludzie, którzy bardziej zaufali szatanowi, niż aspektem oprócz religii był biznes, strefa wpływów, oraz przede wszystkim polityka. Wydaje mi sie ze dobry i tolerancyjny Bog akceptowalby wszystkich ludzi, niezaleznie od tego czy dzialaja zgodnie z jego wiara czy nie. Problem w tym ze Bog taki nie jest. Jest to bardzo pogmatwane i raz jest napisane ze Bog jest wszechwiedzacy i wybacza za grzechy itd a za moment ze musi wiadomo czy Bog istnieje poniewaz nie zostalo to jeszcze udowodnione. Nie wiadomo wiec w co wierzy i jakie ma podejscie. To wszystko to tyllo nasze spekulacje i to w co chcemy wierzyc jaki chcemy zeby byl. EKSPERTOcelotic odpowiedział(a) o 11:14 Bóg obecnie nie uznaje, żadnej religii... kiedyś uznawał judaizm, obecnie mamy czas łaski a nie religii. Lesle odpowiedział(a) o 17:23 Bóg nie uznaje żadnej religii poza własną. Religia polega przecież głównie na wierze w boga, a to jakie są główne moralne zasady, po mojemu każdy człowiek ma w głowie i nazywa się to rozum & sumienie. Nie ma znaczenia kto w co sobie wierzy, jeśli jego zasady moralne są dobre. A co do szklanki to nie, nie wypiłabym :D EKSPERTpiotrżar odpowiedział(a) o 12:48 Rzym. 10:2, 3: „Zaświadczam im bowiem, że mają gorliwość dla Boga, ale nie według dokładnego poznania; bo nie znając prawości Bożej, lecz starając się ustanowić własną, nie podporządkowali się prawości Bożej”. (Ludzie mogą mieć spisane Słowo Boże, ale nie wiedzą dokładnie, co ono zawiera, bo nie zostali odpowiednio pouczeni. Mogą sądzić, że gorliwie służą Bogu, a jednak nie spełniać Jego wymagań. Czy ich sposób wielbienia może Mu się podobać?)[LINK] Moja nauczycielka od historii w gimnazjum mówiła, że według niej to tak naprawdę wszystkie religie prowadzą do jednego, tego samego Boga, ale to tylko jej osobiste zdanie :) Uważasz, że ktoś się myli? lub Modlitwy o pokój, jakie dla wyznawców różnych religii zorganizował w Asyżu Jan Paweł II (podobne miały miejsce w Warszawie w pięćdziesiątą rocznicę wybuchu wojny), wprawiły mnie w dezorientację. Czy to już wszystko jedno, jak kto w Boga wierzy? Kiedy dawniej styszałem, że ktoś mówi: „Wszystko jedno, jak kto wierzy, byleby wierzył” — wiedziałem, że jest to pogląd pogański. Teraz już niczego nie wiem. Czy my, chrześcijanie, wyznajemy tego samego Boga, co na przykład muzułmanie? Przecież oni wyraźnie walczą z prawdą, że Bóg istnieje w Trójcy Osób! Najpierw zastanówmy się, co kryje się za poglądem, że to mało ważne, jak kto wierzy w Boga. Trudno nie zauważyć, że jest to podana w białych rękawiczkach, skrajnie pesymistyczna teza, jakoby prawda o Bogu była dla nas zupełnie niedostępna. Otóż tezy tej do tego stopnia nie da się pogodzić z wiarą chrześcijańską, że trzeba wybrać: albo jestem wyznawcą tej tezy, albo jestem chrześcijaninem; albo sądzę, że o Bogu niczego pewnego wiedzieć nie można, albo wierzę, że Bóg naprawdę objawił się w Jezusie Chrystusie. Pogląd, że to wszystko jedno, jak kto wierzy w Boga, chyba po raz pierwszy w dziejach został sformułowany osiemnaście wieków temu. Wyrósł on ze zdumienia pogan, iż chrześcijanie gotowi są raczej dać się zabić, niż wziąć udział, choćby tylko formalnie, w kulcie ich bogów. Przecież — krytykował chrześcijan za tę postawę Celsus, żyjący w II wieku po Chr. bardzo inteligentny i wnikliwy polemista antychrześcijański — „nie ma żadnej różnicy, czy nazwiemy Boga Zeusem, jak robią Grecy, czy nadamy Mu inne imię, używane przez Egipcjan albo mieszkańców Indii”. Wypowiedź Celsusa cytuje Orygenes w swoim niezwykle cennym dziele, które poświęcił w całości polemice z tym filozofem. Jakżeż — odpowiada Orygenes — moglibyśmy się zgodzić na utożsamienie Boga prawdziwego z Zeusem, skoro z postacią tego greckiego boga związane są różne uwłaczające Bogu prawdziwemu opowieści mityczne? Bóg prawdziwy jest zupełnie inny niż Zeus i zupełnie inne są Jego obyczaje! „Z imieniem Zeusa kojarzy się od razu syn Kronosa i Rei, mąż Hery, brat Posejdona, ojciec Ateny i Artemidy, uwodziciel własnej córki Persefony. (...) Toż to wielka samowola nadać komuś imię Zeusa, a równocześnie głosić, że nie jest on synem Kronosa i Rei. (...) Tymi argumentami będziemy bronić chrześcijan, którzy wolą ponieść śmierć, niż nazwać Boga imieniem Zeusa albo nadać Mu imię wywodzące się z innego języka. Chrześcijanie nazywają Go albo w sposób nieokreślony Bogiem, albo też do tej nazwy dodają: Stworzyciel wszystkich rzeczy, który stworzył niebo i ziemię i który posłał do ludzi określonych mędrców” (Przeciw Celsusowi 1,25). Jak widzimy, Orygenes wykazuje tu podobną stanowczość, z jaką pogański kult bogów odrzucany był zarówno w Starym Testamencie, jak przez Apostołów. „Wszyscy bogowie pogan to ułuda, a Pan uczynił niebiosa” — powiada starotestamentalny mędrzec (1 Krn 16,26). Przyłączając się do tej tezy, Apostoł Paweł idzie krok dalej, twierdzi mianowicie, że w kulcie pogańskim ludzie oddają cześć demonom: „Wiemy dobrze, że nie ma na świecie ani żadnych bożków, ani żadnego boga prócz Boga jedynego. A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie — jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów — dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy. (...) Czy sam bożek jest czymś? Ależ właśnie to, co ofiarują poganie, demonom składają w ofierze, nie Bogu” (1 Kor 8,4—6; 10,19n). Odrzucając stanowczo wszelkie bałwochwalstwo, Apostoł Paweł głosi zarazem, że poganie zdolni są przecież rozpoznać Boga prawdziwego i oddawać Mu cześć: „To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty, wiekuista Jego potęga oraz bóstwo, stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła” (Rz 1,19n). Jeśli mimo to poganie czczą bożków, dzieje się tak wskutek ich grzechów, które odbierają im zdolność orientacji w sprawach ostatecznych: „przez nieprawość nakładają oni prawdzie pęta” (Rz 1,18). W rezultacie, „prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy” (Rz 1,25). W Dziejach Apostolskich opisane jest konkretne spotkanie Pawła z poganami, w którym Apostoł odwołuje się do tej właściwej każdemu człowiekowi zdolności poznania Boga. „Oglądając wasze świętości jedną po drugiej — przemawiał Paweł na Areopagu — znalazłem też ołtarz z napisem: «Nieznanemu Bogu». Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając” (Dz 17,23). Następnie Apostoł podkreśla dwie cechy prawdziwego Boga, których brak pogańskim bożkom: jest On Stwórcą i Panem nieba i ziemi oraz w niczym nie jest zależny od nas ani od naszego kultu. Zatem również poganie mogą jakoś poznać prawdziwego Boga. Jednakże, jak napisał pod sam koniec II wieku Tertulian, „poznają Go tylko z daleka, a nie z bliska” (O widowiskach 2). Toteż nigdy nie jest tak, żeby nie potrzebowali już Ewangelii. Przecież dopiero przez Jezusa Chrystusa możemy zbliżyć się do Boga jako do naszego Ojca, który ogarnia nas swoim Duchem Świętym, abyśmy się stali braćmi Jednorodzonego Syna Bożego i Jego dziećmi. Dopiero takie poznanie Boga dokonuje w nas zbawienia to znaczy przemienia nas i oczyszcza z naszych grzechów. To właśnie o tym poznaniu mówił Pan Jezus: „Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić” (Mt 11,27). Wszystkie te trzy prawdy biblijne ostatni sobór poddał pogłębionej refleksji. Przypomniał nawet o niebezpieczeństwie bałwochwalstwa, chociaż jego sakralne odmiany prawie już zanikły. „Nieraz jednak ludzie, zwiedzeni przez Złego — tu sobór powtarza całe frazy z Listu do Rzymian — znikczemnieli w myślach swoich i prawdę Bożą zamienili w kłamstwo, służąc raczej stworzeniu niż Stworzycielowi, albo też, żyjąc i umierając na tym świecie bez Boga, narażeni są na rozpacz ostateczną” (KK 16). Szczególnie zaś widoczna postać współczesnego bałwochwalstwa polega na tym, że „wielu ludzi, przeceniając postęp nauk przyrodniczych i technicznych, skłania się do bałwochwalczej poniekąd czci rzeczy doczesnych, stając się raczej ich sługami niż panami” (DA 7). Gruntownego odnowienia doczekała się na ostatnim soborze nauka objawiona, że prawda Słowa Bożego „oświeca każdego człowieka na ten świat przychodzącego” (J 1,9). „Od pradawnych czasów aż do naszej epoki — czytamy w Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich — znajdujemy u różnych narodów jakieś rozpoznanie owej tajemniczej mocy, która obecna jest w biegu spraw świata i wydarzeniach ludzkiego życia; nieraz wręcz uznanie Najwyższego Bóstwa lub nawet Ojca”. Sobór przypomina ponadto, że poganami nie są Żydzi: wyznają oni Boga prawdziwego, który objawił się przez Abrahama, Mojżesza i proroków. Nawet o muzułmanach nie da się po prostu powiedzieć, że są poganami, gdyż przechowują oni wiarę Abrahama i w tej wierze „oddają cześć Jedynemu Bogu, żywemu i samoistnemu, miłosiernemu i wszechmocnemu Stwórcy nieba i ziemi” (DRN 3). Wzywając do szacunku wobec różnych religii i wobec wszystkiego, co jest w nich prawdziwe, sobór zarazem stanowczo odcina się od fałszywej tezy, jakoby wszystkie religie były sobie równe. Przestalibyśmy być chrześcijanami, gdybyśmy się wyparli naszej wiary, że dopiero w Jezusie Chrystusie człowiek może otrzymać pełny przystęp do Przedwiecznego Ojca. Toteż nawet we wspomnianym dokumencie o religiach niechrześcijańskich sobór nie próbuje dyskretnie przemilczeć tego, że Kościół z natury swojej czuje się misyjny i chciałby się dzielić wiarą w Chrystusa ze wszystkimi: „Kościół katolicki nie odrzuca nic z tego, co w owych religiach jest prawdziwe i święte. Ze szczerym szacunkiem odnosi się do owych sposobów działania i życia, do owych nakazów i doktryn, które chociaż w wielu wypadkach różnią się od zasad przez niego wyznawanych i głoszonych, nierzadko jednak mają w sobie promień owej Prawdy, która oświeca wszystkich ludzi. Głosi jednak i obowiązany jest głosić bez przerwy Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem, w którym ludzie znajdują pełnię życia religijnego i w którym Bóg wszystko z sobą pojednał” (DRN 2). Musimy jednak zrozumieć, że wyznawcy innych religii czują się nieraz zagrożeni tą naszą postawą. Niekiedy wprost posądzają nas o to, że deklarowany przez nas szacunek dla innych religii jest podstępem i ma znaczenie czysto taktyczne. Tym więcej powinniśmy się troszczyć o to, żeby nasz szacunek dla prawdy i dobra u innych był rzetelny. A również o to, żeby do wiary w Chrystusa zapraszać rzetelnie, odcinając się od wszelkiej manipulacji, podstępu czy wykorzystywania jakiejkolwiek swojej wyższości. Po prostu duch misyjny przemieniłby się w ducha czysto ziemskiej propagandy, gdybyśmy chcieli przyciągać ludzi do Chrystusa za pomocą środków moralnie wątpliwych. Warto jeszcze wspomnieć o spojrzeniu, które dopiero w naszym pokoleniu zaczyna się rozpowszechniać: że dla niektórych wyznawców religii niechrześcijańskich droga do Chrystusa może iść poprzez coraz większe wgłębianie się w te światła Boże, jakie już teraz w tych religiach się znajdują. Ufam, że spojrzenie to płynie z Ducha Świętego, choć z pewnością łatwo je przemienić w efektowną, lecz zwodniczą formułę która może skutecznie niszczyć w nas ducha misyjnego. W każdym razie bardzo prawdziwe wydaje mi się to, co powiedziała na ten temat Matka Teresa z Kalkuty w swoim wywiadzie z 4 grudnia 1989 roku dla nowojorskiego czasopisma Time (podaję za „Biuletynem Specjalnym” z 16 grudnia): „— Co Matka sądzi o hinduizmie? — Kocham wszystkie religie, ale jestem zakochana w swojej własnej. — Ale powinni oni kochać także Jezusa? — Oczywiście. Jeśli pragną pokoju, jeśli pragną radości, niech znajdą Jezusa. Jeśli ludzie stają się lepszymi hinduistami, lepszymi muzułmanami, lepszymi buddystami, rośnie tam coś jeszcze. Zbliżają się coraz bardziej i bardziej do Boga. Kiedy się zbliżają, muszą wybierać”. Co do modlitw w Asyżu, o które Pan pyta, wystarczy zwrócić uwagę na to, że nie były one zanoszone wspólnie, ale każda z grup religijnych modliła się we własnej wspólnocie i zgodnie z własnymi przekonaniami i tradycjami. Natomiast Jan Paweł II starannie podkreślił w swoim przemówieniu tożsamość religijną swoją własną i swoich współwyznawców. Zresztą niech Pan sam to osądzi: „Pragnę wyrazić — mówił wtedy papież — moje uczucia jako brat i przyjaciel, ale także jako ten, który wierzy w Jezusa Chrystusa i w Kościół katolicki, i który jest pierwszym świadkiem wiary w Niego. (...) Wyznaję, że podobnie jak wszyscy chrześcijanie jestem przekonany, iż w Jezusie Chrystusie, Zbawicielu wszystkich, znajduje się prawdziwy pokój, «pokój tym, którzy są daleko i pokój tym, którzy są blisko» (Ef 2,17). (...) To moja wiara sprawiła, że w duchu głębokiej miłości i szacunku zwróciłem się do was, przedstawiciele Kościołów chrześcijańskich, Wspólnot kościelnych i Religii świata. (...) Forma i treść naszych modlitw są bardzo różne i nie ma mowy o tym, by je sprowadzać do wspólnego mianownika. Ale w tym zróżnicowaniu może odkryliśmy na nowo, że — jeśli chodzi o problem pokoju i jego związek z zaangażowaniem religijnym — jest jednak coś, co nas łączy. (...) Ja zaś pokornie powtarzam to, o czym jestem przekonany: pokój nosi imię Jezusa Chrystusa”. opr. aw/aw Najlepsza odpowiedź ximixi odpowiedział(a) o 11:48: 1. Judaizm. - Jahwe 2. Chrześcijaństwo. - Jezus Chrystus 3. Islam. - Allah 4. Buddyzm. - Budda 5. Hinduizm. - Brahma, Wisznu i Śiwa Odpowiedzi Dusia ;* odpowiedział(a) o 18:51 1. Jahwe 2. Jezus Chrystus 3. Allah 4. Budda 5. Wisznu Sprostowanie: #3 Allah to znaczy bóg po arabsku, to nie jest jego nazwa. #2 Jezus był prorokiem jak Mohamed, lecz wstąpił do panteonu bożków chrześcijańskich. #4 Budda nie jest bogiem lecz też prorokiem. W buddyzmie nie ma antropomorficznej wersji boga. #1 Jahwe to nazwa imię boga wszystkich religii Abrahamowych. Czyli odpowiada to też na pytanie #2 i #3.#5 W Hinduizmie jest wiele bożków którzy pełnią różne funkcje w ich mitologii. Podobnie jak bożki w religii katolickiej z świętymi, demonami i innymi mistycznymi stworzeniami. odpowiedział(a) o 13:29 Od kiedy bóg w chrześcijaństwie to Jezus?! Co Wy wygadujecie? Aż mi sie scyzoryk otwiera w kieszeni. Jezus był tylko prorokiem, synem Bożym, królem i pasterzem całego świata, ale nie bogiem! Prawdziwe imię na Boga w chrześcijaństwie to raczej po prostu Bóg... blocked odpowiedział(a) o 20:50 1. Jahwe 2. Adonai (wg rozporządzenia Watykanu) dla katolików, dla innych odłamów bodajże nadal Jahwe. 3. Allah 4. W buddyźmie nie ma boga. 5. W różnych odłamach są różni bogowie, ale myślę, że jeśli wymienisz Śiwę i Winszu będzie dobrze. Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Osoby religijne żyją dłużej i są szczęśliwsze... o ile wierzą w dobrego Boga, a nie tego karzącego. Naukowcy znaleźli dowód na to, że religia, a właściwie praktyka religijna może przedłużyć życie średnio o 4 lata! Do biologicznej płci oraz stanu cywilnego – dwóch znanych czynników wpływających na długość życia – dołączył trzeci: religijność. Amerykańscy badacze z Ohio State University przeanalizowali 1100 nekrologów z 42 największych amerykańskich miast, opublikowanych w sieci w latach 2010-2011. Brali pod uwagę przede wszystkim nekrologi, w których informowano o przynależności religijnej zmarłych (oraz ich aktywności na tym polu), a także wiek, płeć i stan religijne żyją dłużejOkazało się, że osoby religijne żyły średnio o 3,8 lat dłużej niż osoby bez przynależności religijnej. Zdaniem badaczy ma na to wpływ kilka czynników, na które zwracały uwagę inne opublikowane badania. Przede wszystkim większość religii mocno ogranicza (lub wręcz zakazuje) spożywanie alkoholu, narkotyków i innych używek. Poza tym poprzez modlitwę czy medytację redukowany jest stres. Wszystkie wymienione czynniki mają niewątpliwy wpływ na zdrowie i jakość życia podkreślają, że trudno zmierzyć wpływ poszczególnych czynników na długość życia, a więc trudno oszacować, na ile sama wiara, a na ile stosowanie się do jej zasad ma wpływ na do tej ostatniej kwestii, naukowcy znaleźli jeszcze jedną zależność – mianowicie długość życia zależy też od miejsca zamieszkania i ogólnego poziomu religijności w danym miastach, w których zgodność z normami społecznymi była ważniejsza niż zasady religijne, ludzie religijni żyli dłużej niż ludzie niereligijni. Ale w miastach, w których przestrzeganie norm społecznych nie było tak ważne, ludzie niereligijni zazwyczaj żyli tak długo jak ludzie religijni. Naukowcy nazywają to efektem rozlewania się (spilloover efect). Chodzi o to, że pozytywne korzyści zdrowotne religii przenikają do populacji religijne są szczęśliwszeBadacze powołują się też na starsze badania, które sugerują, że osoby religijne zwykle mają lepsze samopoczucie i rzadziej występują u nich objawy depresji czy lęku, poza tym lepiej sobie radzą ze stresem. Oczywiście to zależy od rodzaju praktykowanej religii.– Jeśli ludzie postrzegają Boga jako kochającego, miłego i wspierającego, to czerpią z tego korzyści zdrowotne – powiedział Kenneth Pargament, profesor psychologii i ekspert od religii i zdrowia w Bowling Green State University w Ohio. I dodał: – Niestety religia może mieć też „ciemną stronę”. Żadnych korzyści nie odniesie osoba, która ma skłonność do postrzegania Boga jako karzącego lub porzucającego. Negatywne przekonania religijne mają wpływ na wyższe wskaźniki depresji i wiążą się z niższą jakością badań – szczególnie wśród ludzi w Stanach Zjednoczonych – wiąże wierzenia religijne z pozytywnymi skutkami dla zdrowia psychicznego. Na przykład badanie z 2005 roku wykazało, że pacjenci, którzy są leczeni z powodu problemów ze zdrowiem psychicznym takich jak depresja lub lęk, lepiej reagowali na leczenie, jeśli wierzyli w Boga.– Ludzie, którzy są bardziej zaangażowani w praktyki religijne i którzy są bardziej religijnie zaangażowani, lepiej radzą sobie ze stresem – powiedział prof. Kenneth Pargament. I dodał: – Jednym z powodów jest to, że religia daje ludziom poczucie celu i sensu życia, a to pomaga im zrozumieć negatywne rzeczy, które im się ważne, badacze nie wskazują jednej konkretnej religii jako gwaranta długowieczności. To badanie ma przełożenie na wszystkie CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ: Wiara czyni cuda! Modlitwa może mieć pozytywny wpływ na zdrowie Skąd się biorą uprzedzenia? Niezwykły eksperyment społeczny Co jadł Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy? Naukowcy już to wiedzą Chcesz dożyć 100 lat? Poznaj sekret najstarszych ludzi na świecie! Źródło: LiveScience -

religijnie pl znani o bogu